Do mojego powrotu z Tajlandii zostało już niecałe dwa tygodnie – zobaczyłem wiele elementów kultury tajskiej i coś nie coś mogę powiedzieć o tym miejscu. Postaram się tutaj umieścić najważniejsze informację abyście nie popełniali moich błędów oraz maksymalnie wykorzystali czas na wyjeżdzię.
LOTY
Lot do Tajlandii wykupiłem z mniej więcej półrocznym wyprzedzeniem a lot powrotny 4 miesiące wcześniej . W pierwszą stronę wybrałem opcję budżetową czyli dłuższy lot za mniejszą sumę i zapłaciłem za podróż Kraków- Ateny- Singapur- Bangkok niecałe 2 tysiaki. Cała podróż licząc od dotarcia na lotnisko trwała 33 godziny. Loty między tajskimi wyspami są stosunkowo tanie i kosztują 100-400 złotych. Bez problemu jest możliwość polecieć rano pozwiedzać i wrócić wieczorem . Lot w drugą stronę będzie trwał 24 godziny i zapłaciłem za niego niecałe 2.5 tysiąka. Przystanki lotu to Ko Samui – Bangkok – Frankfurt (tu niestety mam 12 godzin oczekiwania) – Katowice . Myślę , że warto przemyśleć opcję wylotu z Frankfurtu prosto do Bangkoku. Na najdłuższej trasie Ateny – Singapur czy Frankfurt -Bangkok warto pomyśleć o wykupieniu miejsca przy oknie . Ja spędziłem 11 godzin siedząc w środku i nie było mi komfortowo. Mi w zupełności wystarczył bagaż podręczny oraz 20 kilogramowa torba na 6 tygodni pobytu.
NOCLEG – HOTEL CZY KLUB ?
W zależności od waszego celu warto rozważyć różne opcje .Zdecydowanie moim głównym celem w Bangkoku były treningi a na wyspie Ko Samui treningi i ogólnie mówiąc wakacje. W pierwszym miejscu nocleg wykupiłem właśnie w klubie . 10 dni pobytu z dwoma posiłkami dziennie ,dwoma treningami i pokojem kosztował mnie 500 dolarów. Jedzenie było pyszne ,wspólnie jedliśmy posiłki z ekipą ,sala była piętro wyżej i dostępna była pralnia . Mieliśmy oczywiście regularnie sprzątane pokoje z klimatyzacją . W klubie funkcjonował sklep z akcesoriami do sportów walki po (wiadomo) tajskich niższych cenach niż w Polsce. Wziąłem sobie miejsce w pokoju dwuosobowym ponieważ chciałem poszlifować angielski i trafiłem idealnie na Amerykańca . Na wyspie Ko Samui spałem w pięknym hotelu z basenem i mega zajebistymi właścicielami . Klub Lamai Muai thai gym był oddalony o 1.4 kilometra a sam hotel kosztował mnie niecałe 2 tysiaki za 33 noce. Pokój z dużym łóżkiem regularnie sprzątany z balkonem i oczywiście klimatyzacją. W hotelu panował dużo większy spokój niż w klubie więc fanom wyjazdów nastawionych bardziej na odpoczywanie czy zwiedzanie proponuje hotelik.
CENY W TAJLANDII
Zacznijmy od treningów personalnych które kosztują między 1000 a 2500 batów . w przeliczeniu na złotówki między 120 a 300 złotych w zależności od klubu i trenera z którym pracujecie na tarczy . Tajowie żyją tym sportem więc jest mała szansa że trening będzie słabej jakości. Tarcze to jeden z fajniejszych elementów tutaj na miejscu. Cenę pobytu i treningów grupowych w Sitsongpeepong macie powyżej , cena miesięcznego karnetu w Lamai Muay Thai Gym to 840 złotych a w ” Punch It ” ponad tysiąc złotych . W cenie macie oczywiście dwa treningi dziennie. Kupując tarcze czy rękawice zapłacicie trochę mniej niż w Polsce a są firmy jak TOP KING czy TWINS które kosztują około połowy mniej niż w Polsce. Zwykła woda do picia niegazowana kosztuje za zgrzewkę koło 6 złotych . Wszystkie inne napoje gazowane oraz typu cola itp bedą kosztowały Was więcej pieniążków tak jak i słodycze ale dokładnie Wam nie powiem bo jadłem tylko żelki po 4-6 złotych za paczkę. Jedzenie na streed fodzie w Bangkoku to koszt 10-20 zł za porcję świeżutko robionego jedzonka. Na wyspie posiłek składający się z dwóch dań i szejka zjecie za 40-50 złotych. W wielu miejscach do jedzonka dostajecie darmową wodę. Masaże rozpoczynają się od 300 batów za godzinę. Ja najwięcej zapłaciłem 400 batów i byłem bardzo zadowolony. PANOWIE ! Za masaż z happy endem zapłacicie nie więcej niż 100 złotych . Wiem bo słyszałem dwukrotnie jak obok taki azjatycki zwyczaj był więc potem Panowie płacili 800-1000 batów. Informacja “prawie że z pierwszej ręki” 🙂 Wynajem skuterka to 36 złotych za dzień. Nie zostawiajcie paszportu, zróbcie sobie kopię oraz zróbcie zdjecia i filmy wynajmowanego sprzętu dla waszego bezpieczeństwa gdyby chcieli Wam naciągnąć na pieniądze za jakieś niby zniszczenia . Co się liczy jeszcze cen to liczcie po Tajach kwotę którą macie zapłacić ; lubią oszukiwać i doliczać sumy . Ja w jednej knajpie “złapałem ” panią tajkę na 200 batów a w sklepie klubowym Lamai Muay Thai gym dziewczyna sprzedająca mi ciuchy chciała mnie oszukać kilkukrotnie na kilka tysięcy batów. Osoba zza granicy czyli falang to dla Tajlandii często oznacza po prostu pieniądze więc bądźcie czujni. Z taksówki korzystałem wyłącznie przed aplikacje “bolta” i płaciłem kartą z góry. Jeśli chcecie złapać taksówkę na ulicy mówcie od razu żeby kierowca włączył taksometr inaczej może Was naciągnąć na większą kwotę. Taksówki są bardzo tanie . Przykładowo za podróż 25 kilometrów z Centrum Bangkoku do gymu zapłaciłem 40 złotych.
SZPITALE,MEDYCYNA ,KOSMETYKA,SUPLE
Na każdej ulicy znajdziecie apteki dobrze zaopatrzone . Kupowałem leki na ból brzucha oraz lek na “herpes gladiatorum ” czyli opryszczkę zapaśniczą która zaraziłem się w Lamai Muay Thai gym. Lek oraz maść na tą bakterię kupcie jak najszybciej od pojawienia objawów . To jest tutaj bardzo popularne ponieważ kontakt ciało w ciało jest dużo większy niż w kickboxingu czy boksie tajskim . Lek nazywa się “acyklowir” i szukajcie leków z tą substancją. Możecie się zaopatrzyć w niego w Polsce na wszelki wypadek. Warto też wiedzieć, że hospitalizacja jest bardzo droga w Tajlandii i gdy tu przyjeżdżacie proponuje wykupić dobre ubezpieczenie z naciskiem na leczenia i tak dalej. Ja w szpitalu nie byłem bo nie byłem w stanie wyjść z pokoju przez zapalenia błony śluzowej żołądka a przez telefon niestety nie dogadałem się z szpitalem i zostałem rozłączony więc za wizytę pielęgniarki i kroplówkę płacicie 2 tysiące batów czyli 240 złotych. Pomyślcie także o kosmetykach do skóry ,wszelkich przed i po opalania oraz nawilżających do skóry. Z suplementacji warto wziąć ze sobą w pierwszej kolejności dużą ilość elektrolitów ,adaptogenów takich jak rożeniec górski ,panax czy cordyceps . Przydadzą się także podstawy takie jak kreatyna czy beta alanina oraz elementy poprawiające skupienie jak ALCAR,CDP CHOLINA CZY grzyby lions mane . Przy dużym wysiłku warto rozważyć także complex witamin z grupy B oraz suplementy wspierające sen jak magnez, l-teanina, szafran czy melatonina. W Tajlandii dużo się sparuje więc szczególną uwagę zwróćcie na suplementacje wspierającą urazy mózgu. Wszystkie suple oczywiście dostaniecie na sklepie www.aliness.pl z kodem RAFAŁ5
JAKIE CIUCHY WZIĄŚĆ ZE SOBĄ
W Tajlandii jest bardzo gorąco więc jedyne rzeczy jakie potrzebujecie to rzeczy na lato oraz coś przeciwdeszczowego . Deszcz jest tutaj spektakularny ale trwa krótko . Przez cały mój pobyt padało może 3 dni w sumie. Na pewno nie będą potrzebne Wam żadne bluzy ani kurtki a na miejscu jest bardzo tanio i ciuchy możecie kupić za kilkanaście złotych . Wszystkie rzeczy do treningów możecie kupić na miejscu ,ja zabrałem ze sobą i ponieważ się pochorowałem wszystkie rzeczy wyrzucam jeszcze przed wylotem aby nie zabierać bakterii ze sobą. Buty to zdecydowanie klapki czy sandały oraz do biegania jeśli będziecie a klimat bardzo temu sprzyja.
Tajlandia zostanie w moim sercu i napewno chce tutaj wrócić. Wszechobecna pozytywność i życzliwość zrobiły na mnie ogromne wrażenie . Już za tydzień ostatni z serii o Tajlandii zestawiający ze sobą kluby w których trenowałem.
Rafał
